Kingpin Mandarin

Nowości, nowinki z ostatniej dostawy zdążyły się dobrze schłodzić więc może opowiemy jakie są nasze odczucia. 🙂 Mandarin z Browaru Kingpin​ to połączenie bardzo nachmielonego piwa z delikatną, zieloną herbatą wywodzącą się z Japonii.
キングピン煎茶 アメリカのインドペールエール
Oko i nos:
Mandarin – piwo gęstsze od bohaterów poprzednich recenzji. Ponadto jest mętne i pływa w nim sporo drożdży #witaminaB. Kolor ma bursztynowy, przechodzący w pomarańczowy. Piana gęsta, drobna i ubita, szybko zredukowała się do cienkiego kożuszka. Lacing średni. W zapachu wyczuwalne są przede wszystkim amerykańskie chmiele. Nadały one piwu cytrusowego aromatu, przede wszystkim grejpfruta i mango. Całość jest uzupełniona o delikatny zapach zielonej herbaty.

W smaku IPA o wyraźnej goryczy. Pierwsze odczucie jest solidną słodową bazą, uzupełnioną o smak herbaty z lekkim cierpkim finiszem. Start jest w ogólnym odczuciu lekki. Piwo jest gęste na języku a obecność słodyczy pochodzącej od słodu pobudza ślinianki, zaś na końcu, atakuje nas goryczką uzupełnioną o aromat herbaty. Przyjemny posmak długo się utrzymuje na języku. Polecamy zagryzać – sushi z surowego tuńczyka i sos sojowy idealnie dopełniają smak.

Cyferki:
Ekstrakt: 16,5%,
Goryczka: tajemnica,
Alkohol: 7,3%,
Słody: Pale ale, Cara Clair i żytni
Chmiel: Pacific Jade, Centennial, Equinox, Citra, Cascade,
Drożdże: Safale US-05,
Dodatki: zielona liściasta herbata sencha.

13041451_1196503143695179_7024778094568852035_o

wykonanie strony
© Copyright 2014 itama.pl